Facebook & YouTube
RSAH youtube
RSAH facebook
SAMPOWISKO facebook
Reklama

Historia klanu

stare logo RSAH nowe logo RSAH

2006

"Początki klanu RSAH sięgają do pierwszych oficjalnych beta-testów San Andreas Multiplayer w 2006 r. Świeżo utworzony klan GSH pod dowództwem Nazgula (do którego należała większość członków RSAH) dzielnie spisywał się w grze.

Po miłych długich chwilach w barwach GSH nastały ciężkie czasy. GSH przestało istnieć. Godfather, V-ce boss klanu Nazgula, postanowił założyć nowy klan o nazwie RSAH - Reborn San Andreas Homies. Przybyło do niego dużo klanowiczów z GSH. RSAH powstało w momencie, gdy GSH rozpadło się na dobre. Większość osób z rozpadłego teamu Nazgula zamiast szukać nowych nieznanych klanów wolało dalej grać u boku Godfathera. Obecnie gramy w SAMP, a w przyszłości może w MTA:DM.

Historia naszego klanu nie jest długa, ale za to nie jedno już przeszliśmy i liczymy, że nasze dalsze życie w klanie będzie jeszcze owocniejsze i ciekawsze od tego, co mamy teraz."

DonGiant, początek oryginalnej historii klanu

Od grudnia 2006 do marca 2007 braliśmy udział I edycji ligi GTASite. Była to liga rozgrywana na MP5 i SO. Jak czas pokazał, była to największa i najlepiej zorganizowana liga w jakiej kiedykolwiek braliśmy udział. Rozegraliśmy w niej 13 spotkań, wygrywając 10 i przegrywając 3. Do końca walczyliśmy o podium, lecz niestety, znaleźliśmy się tuż za nim, na 4. miejscu, co traktowaliśmy bardziej jako porażkę niż sukces. Wygraliśmy mecze z klanami: WDK, RS, GTG, SF, 2Fast4U, HCT, UR, OR, DPC i TBU, a przegraliśmy ze: STARS, ANO i DC.

STATYSTYKA ROKU:
17 cw rozegranych
15 zwycięstw (88,23%)
2 porażki

2007

Pod koniec kwietnia 2007 ruszyła II edycja ligi GTASite. Przystąpiliśmy do niej w bojowych nastrojach. Wygraliśmy wszystkie mecze, lecz było ich zaledwie 4, gdyż liga została oficjalnie zamknięta 20 maja. Powodem tego było masowe odchodzenie klanów po 3. kolejce. Jak się później okazało, nie była to jedyna liga, która się rozpadała tak szybko. Wygraliśmy jednak tu z klanami: UR, OR, DC i GTG.

Mniej więcej w okresie, gdy trwała liga GTASite, graliśmy także w rozgrywkach Good Killers League, które były organizowane przez klan BM. Tam rozegraliśmy 3 zwycięskie mecze, po czym liga uległa rozpadowi. Wygraliśmy z klanami: UR, TTG i BM.

W sierpniu 2007 roku zapisaliśmy się do SAMP-League.info organizowanej przez Rosiaka. I tu znowu, wygraliśmy 3 mecze, lecz we wrześniu ligi już nie było. Wygraliśmy z klanami: Ve, TTG i SWAT.

Po tych 3 ligach, w których braliśmy udział, a które nie zostały dokończone, postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce i we wrześniu 2007 zorganizowaliśmy własne rozgrywki o nazwie Elite-League. Niestety, i tej ligi problemy nie ominęły. Klany, które dołączały do ligi szybko się rozpadały lub się w niej wypisywały. Postanowiliśmy zatem, że anulujemy dotychczasowe mecze i rozpoczniemy turniej na nowo z mniejszą ilością klanów. Na niewiele to się zdało, gdyż we wznowionej edycji sytuacja wyglądała identycznie. Zamknęliśmy zatem ligę w listopadzie z uwagi na mizerną kondycję polskich klanów. Udało się nam rozegrać tam łącznie 5 spotkań, rzecz jasna zwycięskich. Wygraliśmy z klanami: BC, AC, UR, EF i CPT.

STATYSTYKA ROKU:
42 cw rozegranych
39 zwycięstw (92,85%)
3 porażki

2008

Następnym turniejem, w jakim braliśmy udział był SA Cup, którego organizatorem był DeViLee. Graliśmy tam na przełomie stycznia i lutego 2008. Tutaj rozegraliśmy już tylko 2 mecze. Oba wygraliśmy, a liga skończyła tak jak poprzednie. Wygraliśmy z klanami: WARS i FeaR.

Kolejnymi rozgrywkami w jakich RSAH brało udział był turniej GTAUEFA organizowany przez klan SRK w maju 2008. O organizacji wiele złego można by mówić, ale faktem jest to, że w turnieju wygraliśmy. Wystarczyły do tego 3 zwycięskie mecze. Był to pierwszy turniej, w którym zwyciężyliśmy oraz drugi, który w ogóle dotrwał do końca. Wygraliśmy z klanami: LaD, SRK i BHB.

W międzyczasie miał miejsce krótki epizod w Base-Cup II organizowanym przez klan AC, gdzie to zostaliśmy wyrzuceni wraz z innymi 2 klanami w związku z min. niemądrym zachowaniem dwóch naszych graczy. W lidze rozegraliśmy tylko jeden mecz (zwycięski). Warto dodać, że była to pierwsza liga bazy, w której braliśmy udział. Wszystkie wcześniejsze rozgrywane były na MP5 i SO. Wygraliśmy z klanem o2.

W podobnym okresie (w maju i w czerwcu) rywalizowaliśmy w League & Tournament organizowanym przez dwóch naszych klanowiczów: SeriouSa i DavO. Tam wygraliśmy 2 turnieje: jeden na MP5/SO i drugi na bazy. Lecz w obu tych turniejach rozegraliśmy łącznie zaledwie 3 mecze. Na MP5/SO wygraliśmy z: NRG i PT, a na bazy z AC.

W czerwcu wzięliśmy udział w GC Champions League na MP5/SO organizowanej przez klan GC. Tutaj udało się rozegrać 4 mecze, wszystkie zwycięskie i cieszyliśmy się z wygranej. Wygraliśmy z klanami: GoS, GoP, CPT i GC.

Następnie, w wakacje 2008, w lipcu i w sierpniu, graliśmy w lidze o niemal identycznej nazwie - GoP Champions League. Organizowana była przez klan GoP, również grało się na MP5/SO. Tutaj wystarczyły 3 wygrane mecze do zwycięstwa. Wygraliśmy z klanami: SoD (dwukrotnie) i LORDS.

W międzyczasie dobiegł końca pierwszy sezon (07/08) w GTA: Tournament. Nasz gang zrzeszający naszych członków i przyjaznych nam graczy do końca walczył o podium z włoskim PVCM. Ostatecznie zdołaliśmy nabić 761 939 pkt respektu i zajęliśmy 4. miejsce. Do trzeciej pozycji zajętej przez wspomnianych Włochów straciliśmy 30 tys. pkt. Rozgrywki wygrało legendarne niemieckie WSC (1 mln. pkt) przed CIA (825 tys.). Na 3. miejscu znaleźliśmy się za to w zestawieniu najbogatszych w gotówkę klanów. Spośród gangowiczów, którzy na pełen etat działali w klanie najwyżej uplasował się Bławdziew - na 12 miejscu. Nabił 44 levele, co dało mu 6. pozycję w obejmującym to rankingu, a także był 2. najlepszym fajterem sezonu. Dobrze spisał się także Broomek - 6. wśród najbogatszych graczy, 7. spośród ścigantów i 8. fajter edycji.

We wrześniu 2008 znowu wystartowała organizowana przez nas Elite League, tym razem na nowym modzie World Cup A/D. Liga jednak padła jeszcze szybciej niż ta sprzed roku. Rozegraliśmy zaledwie 1 mecz. Wygraliśmy z DBSH.

11 października wzięliśmy udział w evencie The Se7en Clans organizowanym przez klan M2S. Przez 2 godziny 5 graczy z każdej ekipy miał za zadanie zdobywać dzielnice w San Fierro, a wygrywał ten, kto na końcu miał ich najwięcej. By przejąć kontrolę nad teren należało w nim przesiedzieć bez przerwy 5 minut i zadbać o to by kolejne dwie osoby były również na tym samym terytorium. Ekipa w składzie: Bławdziew, BlackAll, SeriouS, SopranoSS i Stryju wygrała ze znakomitymi zagranicznymi przeciwnikami z olbrzymią przewagą. RSAH zdobyło 21 dzielnic, BoD i NoV - po 10, Xs - 7, a U, M2S i Crv - po 2.

W październiku także graliśmy w Black League organizowanej przez klan BC na MP5/SO. Wygraliśmy 4 mecze i cieszyliśmy się z kolejnego triumfu. Wygraliśmy z klanami: AoR, SC, WCS i CPT.

Równoległe co w Black League, braliśmy udział w Super League na bazy organizowanej przez klan SHC. 3 zwycięskie mecze dały nam wygraną w turnieju. Wygraliśmy z klanami: FRH, HoT i TBU.

W listopadzie i w grudniu 2008 graliśmy w turnieju o nazwie Masters Of Samp. Tutaj rozegraliśmy aż 5 spotkań. Niestety, przegraliśmy finał 7 grudnia 2008 z klanem gG notując pierwszą porażkę od 11 marca 2007 roku. Mecz ten był szeroko komentowany, wszakże nasz klan nie przegrał wcześniej 80 kolejnych spotkań. W lidze wygraliśmy z klanami: TBU, Ve, CPT i GC, a przegraliśmy z gG.

Pod koniec 2008 roku zapisaliśmy się do tajemniczej GTA League. Po jednym wygranym meczu zdecydowaliśmy się odejść z ligi po tym, jak dowiedzieliśmy się o szokujących faktach dotyczących organizatora ligi. Wygraliśmy z klanem Ve.

STATYSTYKA ROKU:
53 cw rozegrane
52 zwycięstwa (98,11%)
1 porażka

2009

Rok nie rozpoczął się zbyt dobrze. Na dzień dobry przegraliśmy 3-4 z klanem 5C, czyli Shadow City, w lidze Base League. Była to sensacja, lecz jak się okazało nasi przeciwnicy nie grali zbyt czysto. W kolejnych spotkaniach pokonaliśmy OldS i BoH, ale ostatecznie nic nam to nie dało.

W kwietniu zainaugurowaliśmy własny turniej - RSAH Pier League. Mimo tego, że mapa ligowa odchodziła do lamusa, nie zawiodła frekwencja. Zagraliśmy konsekwentnie i wygraliśmy obydwie rundy w każdym ze spotkań, a naszymi rywalami były kolejno: GC, TBU, G Funk, BoH i w finale DHS.

Nasz finałowy rywal postanowił 3 tygodnie później stworzyć własną ligę na pier. Ta była dla nas mniej udana. Przegraliśmy na punkty z BoH i GC, zaś wygraliśmy z AC, DBSH, DHS i OldS. Mimo rozegrania sześciu spotkań do dzisiaj nie są znane ostateczne rozstrzygnięcia. DHS po prostu pogubiło się i nigdy nie ogłosiło ostatecznego zwycięzcy.

W lecie dobiegł końca sezon 08/09 na GTA:Tournament. Tym razem udało nam się zająć miejsce na "pudle", także pod względem zdobytych w grze pieniędzy. Wystarczyło nam do tego 1 241 874 pkt. respektu. Znów przegraliśmy z PVCM, które tym razem okazało zwyciężyło całą edycję i zdobyło 300 tys. pkt. więcej od nas. Między nasze klany klinem wcięło się Włoskie TeK - zabrakło nam do nich 50 tys. pkt. Żaden z naszych klanowiczy nie znalazł się w top10, ale indywidualnie laury zgarnął grający przez długi czas dla nas Stefanos. Najlepszym fighterem na arenach okazał się Sopranos, 3. był SeriouS, a 7. Bławdziew.

Do końca roku rozegraliśmy kilka towarzyskich spotkań, w tym pierwszy w historii pojedynek z rosjanami, których oczywiście rozgromiliśmy. Na kolejny turniej trzeba było nam czekać do stycznia 2010 roku.

STATYSTYKA ROKU:
25 cw rozegranych
21 zwycięstw (84,00%)
4 porażki

2010

Właśnie wtedy zaczęła się League 2k10. Gładko rozprawiliśmy się z S4K i MS13. W półfinale na naszej drodze stanęło jednak Mc, z którym przegraliśmy po zaciętym i pełnym emocji nie tylko e-sportowych meczu 3-4. Meczu o 3. miejsce niestety nie przewidziano.

W marcu rozpoczęła się BoH Pier League. Niestety po dwóch klanówkach (porażka z GC i wygrana ze zGP) rozgrywki szlag trafił.

Tradycyjnie w wakacje dobiegł końca sezon na serwerze GTA:Tournament. Tym razem byliśmy niżej niż ostatnio - zajęliśmy 9. miejsce. Wygrało TeK, przed HoT i PVCM. Tym samym wciąż na podium pozostał układ polsko-włoski. Sezon był to kosmiczny, a różnica między zwycięzcami, a brązowymi medalistami wyniosła tyle punktów ile zdobyliśmy my, czyli 634 tysiące. Indywidualnie nie doczekaliśmy się żadnych splendorów. Jedynie wspierający nas czasami ex-member Sopranos zajął 10. miejsce wśród najlepszych policjantów.

Następnych turniejowych emocji przyszło nam zaznać dopiero w grudniu. Wtedy to rozpoczęło się Bad Tournament rozgrywane na popularnym A/D. Bez problemów ograliśmy wtedy 1oH, mT i ISoA. Niestety liga ostatecznie nie została dokończona i właściwie pewne zwycięstwo przeleciało nam koło nosa...

STATYSTYKA ROKU:
19 cw rozegranych
15 zwycięstw (78,94%)
4 porażki

2011

Od końcówki grudnia do początku kwietnia zapadliśmy w zimowy sen, który spowodował sporo zmian w klanie. Osoby, które jeszcze pół roku wcześniej były rekrutami, teraz były rekrutantami. I chyba to w sumie jedyny powód naszej porażki z klanem SaintS, nowopowstałym po fali odejść z GC. W turnieju NET przegraliśmy z nimi rundę na MP5 i nie dogoniliśmy wyniku nawet wygrywając na Sawn-offa. Jako, że rozgrywki toczone były systemem pucharowym, odpadliśmy już po jednym meczu.

Był to nasz ostatni kontakt z mapą ligową przez kolejne 20 miesięcy. Po zajęciu się tylko mainstreamowym A/D liczba rozegranych klanówek spadła do minimum. Do wakacji zaliczyliśmy 3 wygrane cw, a potem dopiero w październiku do tego grona dołączyło UR.

STATYSTYKA ROKU:
6 cw rozegranych
5 zwycięstw (83,33%)
1 porażka

2012

Od 21 października 2011 r. do 13 czerwca 2012 r. nie rozegraliśmy żadnego spotkania. Nie oznacza to, że aktywność klanowa była na poziomie zera. Ot graliśmy głównie sparingi, ale także respiliśmy na GTAT (sezon 10/11 zakończyliśmy na 18 pozycji, ale graliśmy tam niewielką liczbą graczy i zdecydowanie na pół gwizdka). Dla zabawy odpalaliśmy czasem MTA. Wracając do GTA:Tournament to sezon 11/12 miał być ostatnim w historii. Okazał się końcem epoki DracoBlue, a my prawie pożegnalne rozgrywki zakończyliśmy na 36. miejscu. Najaktywniejszy z nas był PeTeR47, który zajął 6. miejsce w rankingu graczy z największą ilością frenzies.

Na poważnie o wyjściu ze stagnacji zaczęliśmy myśleć w maju. Miesiąc matur dał nam kopa i dzięki połączeniu sił starszych członków (ConMan, Madridista, Dejmjen) i nowych (Narmo, Proof, Prezes) w końcu poczuliśmy, że możemy na nowo zapełniać rubryki zielonymi wynikami. Oczywiście rzeczywistość nie była tak różowa i musieliśmy niejednokrotnie uznać wyższość nowych i prężnych klanów, które takiej przerwy jak my nie miały i były w tzw. "cugu".

Niemal z marszu zapisaliśmy się do ligi naszego sojusznika - gtq. Wygraliśmy w niej z FCT, MaFią i SWC. Jak się okazało, klany te rozpadły się/wypisały z ligi i w grze pozostała czwórka najtrwalszych klanów. Wygraliśmy z gtq, przegraliśmy po słabym meczu z WTP i po zaciętym z DvC. Ostatecznie zajęliśmy 3. miejsce i mimo wszystko czuliśmy lekki niedosyt.

Owe uczucie miało być szybko zaspokojone dzięki organizowanej przez klan GC lidze szumnie nazwanej Mistrzostwami Polski. Zasadniczo miały odbyć się po 2 mecze po 8 rund z każdym z klanów (bazy wybierane i losowe), jednak po aferze z meczem organizatorów z WTP, gdzie GC wystawiło graczy spoza klanu, ligę zakończono po pierwszej turze spotkań. Walcząc z wakacyjnymi ubytkami kadrowymi, a potem z przeprowadzkami studenckimi zajęliśmy 10. miejsce. To właśnie podczas tej ligi ostatecznie zerwaliśmy z zasadą, że na cw nie mogą reprezentować nas rekruci. Nowe czasy SAMP-a, to nowe zasady...
Wracając do ligi GC, to wygraliśmy z aT, FRH, nP i gtq. Ów ostatni klan poprzez chamskie zachowanie kilku członków stracił z nami sojusz, ale wygranego przez brak dostarczonych z ich strony nagrań cw nie zapisujemy w swojej historii. Zremisowaliśmy szalony mecz z HoT. Przegraliśmy niemal bez walki z WTP, GC, o2, INDs i =), zaś blisko było z RoC i DA.

Aktywność rosła, a klan się wzmacniał. Rozgrywaliśmy sporo klanówek, nawet z rywalami z zagranicy. Na rozkładzie mieliśmy Turków, Litwinów, Włochów, Greków, Rosjan, a nawet Brazylijczyków. Można więc rzec, że było światowo.

STATYSTYKA ROKU:
146 cw rozegrane
109 zwycięstw (74,66%)
36 porażek
1 remis

2013

Rok rozpoczęliśmy aktywnie już od pierwszego dnia stycznia, co ostatni raz zdarzyło się nam w 2010 roku. Dość powiedzieć, że przez dziesięć pierwszych dni rozegraliśmy 25 głównie zwycięskich spotkań. Na czele klanu stanął Madridista, co jeszcze bardziej sygnalizowało, że czasy się zmieniły - kiedyś klanówka była ukoronowaniem czasu spędzonego na treningach i sparingach, teraz zaś sparów nie grał nawet kulawy kot, a ich funkcję przejęły popularne "cewki". Mimo wzmocnienia składu polskimi reprezentantami i mistrzami świata w SAMP w jednym, nie mieliśmy sposobności do wygrywania czegokolwiek więcej niż meczów towarzyskich.

Pierwsza okazji nadarzyła się dopiero w czerwcu. W rozgrywanym systemem pucharowym tBh Cup w pierwszym spotkaniu pokonaliśmy VGE, lecz w następnej rundzie przegraliśmy z przyszłymi zwycięzcami, czyli klanem BoB.

Zaraz po wspomnianym turnieju rozpoczęliśmy drugą w historii klanu najdłuższą serię zwycięstw, która zakończyła się na liczbie 38. Starczyło nam na to 50 dni (10.06 - 1.08). Wcześniej na osiągnięcie 80 "zielonych" trzeba było nam 20... miesięcy. Znak czasów.

Kolejnym znakiem był sojusz z BoH. Rzecz już nie praktykowana nic nam nie dała. W dziejszych czasach wspólne treningi to przeżytek, a klanówki jak graliśmy, tak graliśmy. Czas szybko mijał, lecz kolejny sprawdzian w postaci ligi czekał nas dopiero w listopadzie.

Choć na Crazy League ostrzyliśmy sobie zęby, to niestety okazał się to dla nas niewypał. Przegraliśmy z 1F i MoG w słabym stylu, a niefartowny remis z X w niczym nam nie pomógł. Nie wyszliśmy z grupy niczym Honduras i zakończyliśmy rozgrywki na ostatnim miejscu.

STATYSTYKA ROKU:
637 cw rozegranych
461 zwycięstw (72,37%)
175 porażek
1 remis

2014

Trzaskając klanówki jedna za drugą zakończyliśmy 2013 rok i weszliśmy w następny. Mimo, że aktywność nie spadała i przekroczyliśmy liczbę 1000 cw, to przydarzyło nam się więcej wpadek niż zazwyczaj. Pokłosiem tego był okres aktywności, który zakończył się w połowie lutego. Potem każdy zajął się sprawami osobistymi i dopiero pod koniec maja wszystko wróciło do normy.

Na krótko jednak, gdyż z początkiem lipca mijał termin zapłaty za serwer i domenę. Enta w historii zbiórka na nie zakończyła się niepowodzeniem. Powody były prozaiczne: skąpstwo niektórych i cena za usługi, która w porównaniu do jakości nie sprawiała, że nasze portfele otwierały się jak sezam przed Ali Babą. O rozbójnikach nie wspomnę...

Przez pewien czas nie było niczego, jak rzekłby Kononowicz. Wiadomo jednak, że nie pozwolilibyśmy by taki skarb jak forum zniknął. Nowa domena i strona pozwoliły nam jak gdyby nigdy nic dalej kontynuować nasz spacer w parku zwanym SAMP-em.

STATYSTYKA ROKU:
434 cw rozegrane
241 zwycięstw (55,53%)
193 porażki

2015

Sinusoida - to słowo najlepiej oddaje, to co działo się z klanem, jak i z SAMP-em w 2015 r. Zaczeliśmy średnio. Wygrywaliśmy niewygrywalne i przegrywaliśmy mecze wygrane. Gdy jednak posylwestrowy kac minął staneliśmy na szczycie i miejsca oddać nie chcieliśmy. Efektem tego było 28 kolejnych zwycięstw na które potrzebowaliśmy 9 styczniowych dni. Pewni siebie w lutym podjęliśmy ligowe wyzwanie.

The Company League zaczęliśmy z przytupem. Ograliśmy całkiem niezłe s4 w ćwierćfinale, po to, by w półfinale dostać walkowera od TF. Klan ten przed meczem się zamknął, a 3 dni po meczu otworzył. W finale przyszło nam zmierzyć rękawice z m0w. Po słabiutkim początku nadrabialiśmy straty, lecz ostatecznie przegraliśmy 4-5.

W marcu i kwietniu mieliśmy wziąć udział w HighSkill Cupie. Niestety chęć uczestnictwa okazała się pochopna, gdyż jedynie 2 osoby były zainteresowane grą na innym modzie na arenach. Wycofaliśmy się przed pierwszym meczem, by jak najmniej zdezorganizować turniej. Impreza okazała się łabędzim śpiewem dla HighSkilla, który zaraz po ostatnim meczu został zamknięty, a sytuacja w SAMP-ie stała się kryzysowa.

Ożywienie przyszło w miesiącach wakacyjnych, by na początku jesieni znów wyhamować scenę. RSAH ostatnią klanówkę rozegrało na początku listopada, ale nie oznacza to, że klanowicze osiedli w tym czasie dupą na mieliźnie. W kwietniu Broomek, czyli Tomasz Marzec został Mistrzem Polski w Kulturystyce w kategorii do 75 kg. Otworzyło mu to przepustkę do Mistrzostw Świata juniorów w Salwadorze, gdzie w grudniu był po prostu bezkonkurencyjny. W międzyczasie nasz nowy nabytek - Wirek - został wraz z kolegami z województwa śląskiego Wojewódzkim Mistrzem Polski w lidze organizowanej przez Sampolskę. Skofeld z reprezentacją łódzkiego został wyeliminowany w półfinale. Półfinał w Mistrzostwach Świata przebrnęła reprezentacja Polski, której kapitanem był wspomniany już Wirek. W finale zmierzyli się z Brazylijczykami, lecz z powodów niezbyt e-sportowych (lagi, pingi, losty) przegrali 1-6 z rywalami z drugiego końca świata.

STATYSTYKA ROKU:
401 cw rozegranych
292 zwycięstwa (72,82%)
109 porażek

2016

SAMP A.D. 2015 przeżywał kryzys. W kolejnym roku dobrnął jednak do ściany. Dość powiedzieć, że 2/3 rozegranych klanówek przypadło na I kwartał roku, a reszta to fanaberia i granie z międzynarodowymi wynalazkami z serwera uL. Ostatni raz tak mało spotkań rozegraliśmy w 2012 r. i to przez pół roku...

Zaczęło się jednak szumnie i aktywnie. Zawiązano League of Pain, która, o dziwo, całkiem udanie została rozegrana. 14 polskich niedobitków wzmocniły 2 klany zagraniczne, rywalizacja została rozplanowana na 2 etapy grupowe, a zwycięstwa i porażki podzielone na 2 rodzaje różniące się zdobyczą punktową. Najpierw trafiliśmy do grupy C, w której zdeklasowaliśmy 13kp i goth, lecz polegliśmy z RoC. Zajęliśmy 2. miejscie i wraz z naszymi pogromcami awansowaliśmy do rundy finałowej. Tam czekało na nas 6 kolejnych spotkań, przy czym wynik z RoC z I. rundy został dodany awansem.

Przegraliśmy z C, BoB i kV, a 3 pkt. mogliśmy dopisać sobie w rywalizacji z AM, eR i s4. Mimo, że ograliśmy brązowego medalistę (AM), to zabrakło nam do nich 2 pkt. i zajęliśmy ostatecznie 4. miejsce, najgorsze możliwe dla e-sportowca. Kluczowa okazała się irracjonalna i nieplanowana porażka z klanem C.

A'propo rzeczy nieplanowanych - nasz klanowy Scoff już w tym roku stanie się dumnym posiadaczem potomstwa. I taki to był rok dla klanowiczy - ciekawy prywatnie (studia, awanse, finanse), lecz growo właściwie żaden. Dość powiedzieć, że tak wspaniały jubileusz jak 10-lecie klanu nie został uczczony wcale z powodu zerowego sensu organizacji imprezy dla nikogo.

STATYSTYKA ROKU:
127 cw rozegranych
86 zwycięstw (67,71%)
40 porażek
1 remis
Logowanie


Ostatnie mecze
gmo 5:4
RMS 4:5
RMS 9:0
gmo 5:4
RoC 4:5

Wygranych: 1363 (70,29%) Przegranych: 573 (29,55%) Zremisowanych: 3 (0,15%) Wszystkich: 1939

więcej...